Tęsknota

Tęsknota Tęsknota potrafi nas przytłoczyć szczególnie wtedy, kiedy łączy nas z kimś wspaniała i nierozerwalna więź. I kiedy ten ktoś musi nas opuścić na jakiś czas. Wtedy uczuciu tęsknoty towarzyszy często uczucie osamotnienia. Rozłąka jest podobno najlepszym sposobem na sprawdzenie związku. W czasie rozłąki można sprawdzić, czy jesteśmy dojrzali. Czy kochamy siebie bezgranicznie, czy możemy być sobie wierni. To prawdziwa i długa rozłąka pozwala nam poznać swoje uczucia. Wtedy związek zostaje wystawiony na okropnie ciężką próbę, której towarzyszy niekończąca się tęsknota. Pragniemy się przytulić, ale nie mamy niestety, do kogo. Pragniemy poczuć bliskość ukochanej osoby, usłyszeć jej głos. Właśnie w takich momentach najczęściej spotykana jest zdrada, która nie jest często planowana. Tak bardzo pragniemy poczuć czyjejś bliskości, że popełniamy błąd. Musisz wiedzieć, że rozłąka powinna być czasem radosnym, czasem wyczekiwania. Lecz trzeba pamiętać, że pieniądze nigdy nie mogą być ważniejsze od bliskiej osoby.

Poczucie tożsamości

Poczucie tożsamości Poczucie tożsamości to sprawa bardzo istotna w zasadzie dla każdego jednego człowieka. Jest ono czymś, co kreuje nasz własny świat wewnętrzny, nasze myśli, opinie, mniemania i poglądy na różnorakie tematy i jednocześnie spaja je z tym, co jest na zewnątrz, co myślą inni, jacy są. Mieć poczucie tożsamości to posiadać świadomość, kim naprawdę się jest i co naprawdę się sobą reprezentuje. To poznanie własnych myśli, to wyrobienie sobie ogólnego oglądu na poszczególne tematy – wyrobienie sobie tego tak, że bez większego problemu można funkcjonować pośród innych ludzi i ich zdania przeciwstawiać swoim. Bez obawy, że wyjdzie się na durnia i że człowiek się tylko zbłaźni. Dzięki odpowiednio wyrobionemu poczuciu tożsamości człowiek może śmiało realizować się w większych grupach, bo jego wiara jako w jednostkę jest absolutnie niezachwiana i na tyle mocna, że innym trudno takie przeświadczenia zburzyć. Poczucie tożsamości to głębokie przekonanie, że naprawdę jest się kimś i że coś się jednak znaczy.

Poczuć się niedocenionym

Poczuć się niedocenionym Ileż to razy odnieśliśmy bardziej lub mniej słuszne wrażenie, że jesteśmy osobami niedocenianymi? Cóż, na pewno zdarza nam się to często. Gdzie? Przede wszystkim w miejscu pracy – nie zawsze bowiem rozumiemy, jakimi przesłankami kierują się nasi przełożeni przy udzielaniu chociażby pochwał pracownikom. Czasami po prostu wiemy, iż się naprawdę do czegoś solidnie przyłożyliśmy, że jakiemuś zadaniu poświęciliśmy mnóstwo czasu i energii, a w finale okazało się, że nasze wysiłki spełzły na niczym, bo laury za wykonane przez nas zadanie przypadły niestety komu innemu. Wówczas mamy słuszne prawo poczuć się niedocenionymi ludźmi. Często również czujemy się tak w domu, kiedy zrobimy coś dla domowników, a oni tego nie zauważają. Może wychodzą z założenia, że to normalnie i że mamy tak, a nie inaczej robić, więc po co to doceniać? Tutaj najczęściej mocno niedocenione czują się kobiety na co dzień zajmujące się domem, bo nikogo tak naprawdę nie obchodzi, ile wysiłku i poświęceń je te czynności kosztują.

Smak zdrady

Smak zdrady Zdrada powinna być synonimem niewierności partnera. Ale niewiernym można być też w stosunku do naszych zasad i wartości. Często również niedochowanie tajemnicy jest zdradą. Niektórzy też uważają, że samo kłamstwo lub też zawiedzione zaufanie jest zdradą. Zdrada jest po prostu ciosem, którego człowiek się w ogóle nie spodziewa. Przede wszystkim należy słuchać swojego serca, należy odkryć, jakie są nasze pragnienia i tęsknoty, a wtedy dowiemy się, co dla nas jest zdradą. Czy można temu zapobiec? Niektórzy uważają, że podstawą wiernego związku jest bezgraniczne zaufanie. No tak, wtedy na pewno unikniemy ciosu, ale czy unikniemy zdrady? Czasem bezgraniczne zaufanie oznacza po prostu ślepotę. Ale podobno to podejrzliwość zaprasza zdradę do związku. No tak, że to po prostu oznaczać, że każdy każdego tylko zdradza. Dla niektórych podejrzenie o zdradę w partnerze budzi w nas uczucie i namiętność. Wtedy bardziej chcemy się starać i zabiegać o miłość partnera. Czy miłość na pewno potrzebuje zdrady? Czy po tym miłość odrodzi się niczym mityczny feniks z popiołów?